sobota, 27 kwietnia 2013

6: Nie mam pomysłu na opis część 1

Jeżeli Christiana Greya zagra Ian Somerhalder, Ryan Gosling albo Robert Pattinson to zbieram ekipę na zamach na autorkę/reżysera. Proszę stawiać na Matta Bomera!
FILM
Zareklamowałam się, teraz mogę śmiało wstawiać nowy ;))
+Uwierzycie, że skręciłam palca? Wskazującego? PRAWEJ dłoni?
______________


Ani Sahiba, ani Galiji nie widziałam jeszcze. Nie dziwiłam się nawet w końcu było chwilę po dziewiątej rano. Spodziewałam się, że wyłonią się z pokoi około dwunastej, może nawet później.
Przeszukiwałam szuflady komody, żeby znaleźć ładowarkę do telefonu. Dostałam go zaraz po przyjęciu oświadczyn Artana, co mnie niezwykle wtedy podniosło na duchu, że potrafił mi tak zaufać. Tyle, że ten kabel ciągle mi się gdzieś gubił!
Zatrzymałam się przy jednej z szuflad, której nigdy nie otwierałam. Nic swojego w niej nie trzymałam, a nie chciałam mieszać tam narzeczonemu. Chociaż może, włożył ją tam przez przypadek? Albo Martha?
Czułam jakbym robiła coś złego. Artan siedział w salonie kilka metrów dalej, czekając aż wrócę. Przełknęłam głośno ślinę, nie miałam pojęcia dlaczego tak się tym denerwowałam.
Otworzyłam ją.
Moim oczom ukazały się jakieś dokumenty i otwarta teczka. Wyglądała, jakby włożył ją tam tak prędko, że nie przejął się tym, że przy odrobinie nieszczęścia jej zawartość ukaże się innej parze oczu. Tak jak teraz... Jakby ją chował.
Czułam krople potu na czole.
Uchyliłam jej wieko i... Boże.
Zasłoniłam dłonią usta. I podniosłam pierwsze zdjęcie drżącymi rękami.
Na fotografii był chłopiec, około czterech lat. Uśmiechał się zadowolony w obiektyw i trzymał coś w ręce. Chyba kocyk, albo małego jaśka. Odwróciłam niepewnie zdjęcie. Nisbah, 2005. Następne, ten samo czarnowłosy chłopiec tyle że trochę starszy. Nisbah, 2009. I ten znajomy kształt nosa i kolor oczu...
Łzy napłynęły mi do oczu, ale żadna z nich nie spłynęła po gładkim policzku. Byłam w szoku! Co to miało znaczyć?! Błagam, niech to nie będzie prawda...
Wstałam, ale nogi się pode mną uginały. Zaczęło mi się kręcić w głowie i opadłam zmęczona na łóżko. Siedziałam, wpatrując się ślepo w ścianę i próbowałam to jakoś przyjąć do wiadomości.
Oszukał mnie.
Mogę to w ogóle tak nazwać? Przemilczał tę kwestię. Boże, jedyny człowiek, któremu tutaj ufałam bezgranicznie prowadził podwójne życie. O co tutaj chodzi? Te wszystkie delegacje, te "zostaję dłużej w pracy" to... Wciągnęłam głośniej powietrze. Miałam najprawdziwsze wrażenie, że pęka mi serce.
Słyszałam kroki, a chwilę później roześmiany głos mężczyzny.
- Przykleję ci ją do telefonu. - spojrzałam na niego z uchylonymi ustami, a jemu mina stopniowo rzedła.  - Źle się czujesz? - zaniepokoił się, siadając tuż obok.
Potem wszystko działo się bardzo szybko. Objął mnie ramieniem i zauważył wysuniętą najniższą szufladę komody, zieloną teczkę i wszystko co było w środku. Przyciągnął mnie mocniej do siebie, tak, że nogi miałam przełożone przez jego kolana, a twarz oparłam o męskie ramię.
- Co tam znalazłaś? - zapytał gniewnie, unosząc głowę.
Pociągnęłam nosem, ale nie odpowiedziałam na to pytanie. Bałam się, że głos zacznie mi się łamać.
Wciągnął głośno powietrze i chwilę zastanawiał się co powiedzieć.





Każdy stres przy zagrożonej ciąży jest niepotrzebnie podejmowanym ryzykiem. W zależności od stopnia rozwoju płodu jest on proporcjonalny. Najmniejsze szanse mają dzieci w wieku do 30 tygodni, kiedy to ich rozwój jeszcze nie osiągnął stadium, które zapewnia przeżycie poza łonem matki.  Czasem stres, który przeżywała kobieta odbija się w późniejszym terminie, czasami dwa-trzy tygodnie przed planowanym porodem. 

4 komentarze:

  1. Kurde, a czemu tak krótko? Weź, w ogóle, foch. xd Coś mi się wydaje, że z tym zdjęciem będzie niezła draka. Szkoda mi trochę Emmy. Szczególnie po tej informacji, która była na koniec rozdziału. O.o Mam nadzieję, że to opowiadanie nie będzie jakimś dramatem. Ciężko było mi napisać komentarz, bo to było zdecydowanie za krótkie! Krótsze, niż moje notki, na które zawsze narzekasz. xd
    Bardzo dobrze czujesz. =3 Ono ma być psychiczne. Może nawet baaardzo psychiczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcesz, żeby Christiana grał pedał, rozumiem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam, a to jakas przeszkoda? ;) Skoro heteroseksualisci potrafia grac gejow to dlaczego nie moze byc odwrotnie? A jego wyglad i sposob mowienia przemawiaja za tym, ze jest idealnym Christianem :)

    Coconut

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie.
    Chciałabym Ciebie zaprosić na pewne forum w tematyce magii oraz ogółem fantastyki. Wszyscy razem tworzymy historię magiczną, w której dominuje szkoła magii. Jednak to nie jest wszystko. Można zapisać się nawet jako osoba dorosła i nie związana z miejscem szkoły i dobrze się bawić poza jej murami.
    Pewnie od razu kojarzy się to realiami Harry’ego Pottera, ale to błędne myślenie. Wypieramy się większości rzeczy z tej serii. Za dużo już tego w sieci. Jesteśmy mieszanką wybuchową wielu ksiąg i filmów, czego można się przekonać już po samym dołączeniu do fabuły.
    Mamy tutaj różne genetyki, nie tylko zwykłych czarodziei. Wampiry, wilkołaki, elfy i nie tylko, skupione w jednym miejscu zwanym po prostu Vaylon.
    Czy powinnam dodać coś jeszcze? Chyba tak. Jeżeli masz ochotę do nas dołączyć, to proszę przed rejestracją zapoznaj się z naszym regulaminem i w opcji gg, wpisz Twoje realne, a nie zmyślone. Jak to często bywa, ktoś coś źle wpisze, a potem nie jest w stanie dotrzeć do swojego konta. Dzięki temu jesteśmy w stanie pomóc bez potrzeby zakładania kolejnych multików.
    Może teraz warto Ciebie zachęcić fabułą? Cóż to nie głupi pomysł. Oto streszczenie tego co obecnie się dzieje.
    Obecnie mamy rok 2014. O wojnie sprzed 4 lat już mało kto pamięta. Wszyscy powrócili do swoich codziennych obowiązków ciesząc się życiem. Młody dyrektor Thiwel próbuje przywrócić szkołę Magii Vaylon do łask. Dwoi się i troi by wyniki młodych adeptów sztuk magicznych były jak najlepsze. Jest mu ciężko. Tym bardziej, że musi ukrywać swój zakazany związek i owoce tego związku - hybrydy wilka i dhampira. Zły charakter fabuły, Alaster Midges, doczekał się potomka. Kręci się gdzieś w okolicy i kombinuje jak uzyskać informacje od dziecka księżyca. Jezioro krucze pełne uwięzionych dusz budzi strach, a zarazem ciekawość. Tym bardziej, że mało kto zna tajemnicę skrywającą to miejsce. Ale spokojnie. Wybrańcy, Władcy Żywiołów, już się ukazują, by w jakiś tajemniczy sposób uwolnić to miejsce od klątwy. No i szykuje nam się ślub oraz potomek czarodziejki i elfa. Jakim cudem zły charakter stał się nagle dobry? To wszystko zasługa dobroci ze strony zwykłej rudowłosej śmiertelniczki.
    Już niedługo kolejna wojna. Czy do tego czasu dziecko księżyca wykiwa złego i przeżyje? Czy ślub dojdzie do skutku? Czy tajemnice nadal będą ukryte? To wszystko zależy od wszystkich postaci, a także od Ciebie. Może dzięki Tobie szala zostanie przesunięta na stronę dobra lub zła.
    Vaylon czeka na Ciebie
    http://vaylon.wxv.pl/
    W razie problemów proszę pisać na ten numer gg: 40007992. Chętnie pomogę i wyjaśnię co i jak.
    PS; Zapraszamy też do Tworzenia postaci z poszukiwanych. Dostępne propozycje znajdują się tutaj:
    http://www.czart.aaf.pl/postaci-vf68.htm
    Wstawione przez Shida Saruno.

    OdpowiedzUsuń